środa, 17 września 2014

Nowa praca, pierwszy mandat...

Ten wrzesień zaczął się wyjątkowo szybko i intensywnie.


Nowe wyzwania, nowe środowisko, nowa praca.


Bardzo dużo myśli i wielka reorganizacja.


Mam jednak nadzieję, że przyniesie mi to satysfakcję i zmotywuje do jeszcze lepszej organizacji swojego życia.


Na chwilę obecną wychodzi mi to całkiem nieźle.



Poza mandatem- pierwszym w życiu. Za przekroczenie prędkości.



Opublikowano o22:12 przez sweet or dry... - 3 komentarzy

poniedziałek, 15 września 2014

Odsmoczkowanie najprostsze na świecie...

Smoczek towarzyszył nam od drugiego dnia życia Mai...

Towarzyszył! Dokładnie. 

A jak się go pozbyliśmy? Nic prostszego niż odsmoczkowywanie...



"Maju, nie ma cycy [ czyt. smoczka] bo Peppa go zabrała, zabrała i chyba zjadła " [?:D ] 

Na drugi dzień wyżej wspomniana bohaterka Peppa straciła ucho,  ( taka mała zemsta) ale poskutkowało. [SZOK- tak szybko?] 

Był mały kryzys ale po kilku dniach minął. 



A jaki wniosek z tego?

Taką mam dorosłą Córę. Jedna rozmowa i problem rozwiązany. 




Tak będzie już zawsze? 



P.S.

Bez smoczka wygląda już tak dorośle 




Opublikowano o21:58 przez sweet or dry... - 7 komentarzy

czwartek, 11 września 2014

Wielkie zmiany





Dziś był ten dzień. 

O 10.30 weszłam z Mają do Klubiku. A Ona puściła moją rękę i pobiegła do dzieci z Panią. Usiadła sobie i zaczęła się bawić..


Więc wyszłam- bo mnie o to poproszono.


Stanęłam za drzwiami i słucham...słucham i czekam.

Poszłam. Obiecano, że zadzwonią jak będzie płakać więc krążyłam wkoło budynku, nie oddalałam się za daleko, z telefonem w ręku co chwilę sprawdzając czy aby na pewno mam zasięg. 



Deszcz padał...



Po godzinie wróciłam. Spojrzała na mnie i wróciła do zabawy!

Nie było płaczu, nie było problemu...


A mnie serce pęka, że Ona tak szybko dorasta. 




Chciałam sprawdzić jak to będzie a Ona zdała ten test lepiej niż ja, bo ja siedzę i łzy kapią na klawiaturę., myślę, panikuję.


Ona przedszkolakiem???? Taka malutka była przed chwilą.