sobota, 18 października 2014

Na słodko i na szybko :)

Zachciało nam się dziś czegoś słodkiego ale wyjątkowego. 


Maja, mały łasuch chętnie próbuje wszelkich nowości.



Padło na  wielosmakowe ciasteczka owsiane.






Teraz się nimi zajadamy wszyscy. 

A jutro robimy kolejną porcję :) 


Przepis tu


Dobrej nocy i jeszcze lepszej niedzieli

Opublikowano o20:31 przez sweet or dry... - 5 komentarzy

niedziela, 12 października 2014

To co ważne....

Chcę żeby Ona wiedziała, że jestem. 

Że kocham.

Odkładam wszystko na bok w takie dni jak te. 

Zostawiam bałagan i wychodzę by szelest liści i dźwięk skrzypiącej huśtawki powodował uśmiech na Jej twarzy. 

Takich chwil nikt mi nie zabierze.





Ze swojego dzieciństwa pamiętam te chwile, które sprawiały mi radość. 

Zabawy w lesie, czas spędzony z Rodzicami, Dziadkami, Siostrą. 

Pamiętam ludziki z kasztanów i żołędzi i bukiety kolorowych liści. 





Tak, taką jesień pamiętam. 




I chce aby Maja miała też cudne wspomnienia i cieszyła się z najprostszych rzeczy.




Zamykałyśmy drzwi na klucz i uciekałyśmy w poszukiwaniu niesamowitych a jednak prostych rzeczy. 


Tylko Ja i Ona. Uwielbiam te Nasze wspólne chwile. 





A kiedy wieczorami wraca R. siadamy sobie w sypialni i Maja opowiada Tacie, co takiego robiła...


Uwielbiam taką jesień






A.







Opublikowano o07:44 przez sweet or dry... - 7 komentarzy

wtorek, 30 września 2014

Mów do Dziecka.

Od samego początku do Mai mówiliśmy dużo.

Ja spędzając z Nią czas zawsze prowadziłam monologi. Opowiadałam co robię, po co to robię.

Opisywałam każdy najdrobniejszy szczegół. W domu czy na spacerach.

Czasem sąsiedzi zerkali na mnie dziwnie.

A ja dalej opowiadałam.

Niektórzy pytają czy nie jest to dziwne uczucie mówiąc do tak małego dziecka, które i tak Cię nie rozumie?

Nie rozumie? - Jesteś w błędzie.

Dzięki temu, że z Mają prowadzimy intensywne konwersacje od pierwszego dnia Jej urodzin to Ona dziś potrafi się z nami skomunikować w taki sposób jak niejeden trzylatek.

Powie co chce zjeść [ mamo śinka, śej, buka, chep, jysz, sok, pajuśek, mieso, maso, kuski, japko lub apul, banan itp. ]

Potrafi wymienić minimum 10 zwierząt i pokazać je w książce lub drewnianej układance.

Widząc magnesowe literki wie że "T" to tata a "J" to Jula, "B" to Babcia Basia a "D" to dom itp.

Kiedy chcę coś zrobić to pytam " Maju co byś chciała obejrzeć ?" a Ona na to " Masia/ Majta mówi/ Jeksio lub kot czy pies" A spróbuj włączyć bajkę inną niż wybraną przez Nią. Nie radzę ;)


Kiedy R. powiedział dziś, że idzie grać w piłkę to pobiegła za nim krzycząc "Tata, gool"

A kiedy ja wróciłam dziś z pracy przybiegła z otwartymi rączkami krzycząc "Koooooofam" 


Nie chodzi mi o to, żeby się pochwalić tym co Ona potrafi, bo potrafi znacznie więcej, jednak chcę podkreślić jak ważne jest to, żeby traktować dziecko jak człowieka a nie małą, nierozumną istotkę. 

Młodego człowieczka, który może mieć swoje własne zdanie i wybierać to co chce mówiąc i rozumiejąc z każdym dniem coraz więcej. 


Do wpisu zmotytowała mnie pewna Pani, która przysłuchiwała się dziś Naszym " dorosłym rozmowom". Spytała nieśmiale " Ile Ona ma? " Ja na to " prawie 20 miesięcy" 

Usłyszałam " Patrząc na Nią byłam pewna, że 3 lata bo to taka rozsądna i rozgarnięta dziewczynka".

Tak więc Maju, już Ci dodają lat ;)